Marzycie o świątecznej sesji rodzinnej, która będzie czymś więcej niż tylko pozowanymi zdjęciami na tle choinki?
Wyobraźcie sobie wygodną kanapę. Miękkie poduszki ze świątecznym motywem, puchate koce, choinkę ubraną w leśne ozdoby, drewniane dodatki, szyszki i delikatnie świecące lampki. W powietrzu unosi się zapach lasu, a w tle cicho rozbrzmiewają świąteczne melodie.
Jeśli właśnie taki klimat jest Wam bliski, ta świąteczna sesja rodzinna w szklarni została stworzona właśnie dla Was.
To miejsce znajduje się rzut beretem od Lublina, z wygodnym dojazdem również dla rodzin z całego województwa lubelskiego. To wyjątkowa przestrzeń, której nie da się porównać z typowym studiem fotograficznym. Jest pełna światła, natury i spokoju. Ale jej największą wartością nie są dekoracje – są nią ludzie, którzy wypełniają ją swoimi historiami.
To nie scenografia jest tutaj najważniejsza
Choć świąteczny wystrój tworzy piękne tło, to nie on gra główną rolę.
Najważniejsi jesteście Wy.
Przychodzicie tutaj po wspólny czas. Po chwilę oddechu w zabieganym listopadzie i grudniu. Po śmiech dzieci, ciepłe przytulenia, wygłupy i spojrzenia, których nie da się zaplanować.
To właśnie z tych małych momentów powstają zdjęcia, do których wraca się po latach.
Jak wygląda świąteczna sesja rodzinna?
U mnie raczej nie usłyszycie:
„Stańcie prosto.”
„Uśmiechnijcie się.”
„Patrzcie w obiektyw.”
Może raz albo dwa poproszę Was o wspólne spojrzenie w aparat – i to właściwie wszystko.
Wierzę, że magia fotografii rodzinnej kryje się zupełnie gdzie indziej. W spojrzeniach, które pojawiają się spontanicznie. W dziecięcym śmiechu. W przytuleniu. W rozmowie. W drobnych gestach, które są tylko Wasze.
Nie uczę Was pozowania. Tworzę przestrzeń, w której możecie po prostu być razem.
Dzieci mogą być dziećmi
Podczas sesji dzieci mogą odkrywać to miejsce po swojemu. Mogą dotykać dekoracji, usiąść pod choinką, pobawić się, wtulić w rodziców albo po prostu pobiegać.
Nie oczekuję od nich siedzenia bez ruchu i patrzenia w obiektyw przez całą sesję.
To właśnie ich naturalność sprawia, że zdjęcia są prawdziwe.
A co z psem?
Jeżeli Wasza rodzina nie wyobraża sobie wspólnych zdjęć bez czworonożnego przyjaciela, koniecznie zabierzcie go ze sobą.
Pies jest częścią rodzinnej historii i bardzo często dodaje zdjęciom jeszcze więcej spontaniczności, radości i uśmiechu.
Świąteczne zdjęcia, które zostaną z Wami na lata
Bo świąteczna sesja rodzinna to nie tylko piękna dekoracja.
To wspomnienie czasu, kiedy dzieci wtulały się w Wasze ramiona, śmiały się do rozpuku i wierzyły, że świąteczna magia naprawdę istnieje.
A ja z ogromną przyjemnością pomogę Wam te chwile zatrzymać.
Najczęściej zadawane pytania
Ile trwa świąteczna sesja?
Sesja trwa około 40 minut. To czas, który w zupełności wystarcza, aby dzieci mogły oswoić się z miejscem, pobawić i stworzyć wspólnie piękną historię pełną naturalnych emocji.
Czy w szklarni jest ciepło?
Tak. Szklarnia jest ogrzewana, dzięki czemu podczas sesji panuje komfortowa temperatura. Warto jednak pamiętać, że jest to nadal szklarnia, a nie klasyczne studio fotograficzne, dlatego nie będzie tam bardzo gorąco.
Najlepiej sprawdzi się ubiór „na cebulkę”, który w razie potrzeby można łatwo dopasować.
Jak się ubrać na świąteczną sesję?
Najpiękniej na zdjęciach prezentują się ubrania w jednolitych kolorach i z naturalnych materiałów.
Polecam odcienie beżu, brązu, kremowej bieli oraz leśnej zieleni. Pięknie wygląda również subtelna świąteczna krata.
W miarę możliwości warto unikać ubrań z dużymi napisami, wyrazistymi nadrukami czy postaciami z bajek. Dzięki temu cała uwaga pozostanie na Was i Waszych relacjach.
Jak zapisać się na sesję?
Jeśli czujecie, że ta świąteczna atmosfera jest właśnie dla Was, napiszcie do mnie.
Chętnie odpowiem na wszystkie pytania i pomogę wybrać najlepszy termin.